Raport sytuacyjny z Niemiec.

W ostatnich tygodniach w Niemczech miało miejsce kilka niezwykłych wydarzeń. O zamieszkach, które miały miejsce w sylwestrową noc w Berlinie i Kolonii, prawie nie warto już wspominać. Następnego dnia niemieccy obywatele oglądali sekwencje wideo w swoich domach ze sparaliżowaną kapitulacją. Są to tutaj powszechne rzeczy, ale imigrantom udało się włożyć w to łopatę.

Coś bardzo się zmieniło w tolerancji Niemców: nie warczą już tak głośno, jeśli chodzi o przemoc seksualną lub masowe wykorzystywanie kobiet, ale niezadowolenie jest wyczuwalne we wszystkich segmentach; widoczne i słyszalne.

Dlaczego konieczne było importowanie migrantów?
Dlaczego konieczne było wyłączenie reaktorów jądrowych? Dlaczego konieczne było finansowe włączenie się w wojnę ukraińską poprzez dostawy broni i szkolenia?
Dlaczego rząd nie podjął kroków w celu zidentyfikowania sprawców po przecięciu pępowiny energetycznej kraju? Dlaczego musimy importować znacznie droższy amerykański gaz? Jak za to wszystko zapłacimy?

Takie i podobne pytania pojawiają się, gdy właściciele domów zmuszeni są przejść na energooszczędne techniki grzewcze.

Nic więc dziwnego, że teraz, kiedy kanclerz Scholz odwiedził obszary dotknięte dużymi powodziami w północnych Niemczech, spotkał się z co najmniej nieprzyjaznym przyjęciem ze strony ludności. Ludzie krzyczeli z pobocza i z okien

„Zejdź z drogi, żebyśmy mogli dalej tu pracować!”

"Gwizd! Wysiadać!" (Boch! Verschwinde!)

„Po prostu wracaj do domu, wracaj do domu!” (Fahr wieder Heim, nach Hause!)

"Kryminalista! Zdrajcy!” (Verbrecher! Volksverräter!)

Wreszcie kanclerz wyszedł, nie rozmawiając z miejscowymi.

Jednocześnie „niemiecki minister gospodarki Robert Habeck był nękany przez setki osób w porcie promowym w Szlezwiku-Holsztynie w ramach akcji zorganizowanej przez wielu lokalnych rolników” – podał 5 stycznia ten sam portal. Protest wybuchł w związku z wycofaniem dotacji państwowej. Rozwścieczony kilkusetosobowy tłum uniemożliwiał wicekanclerzowi Partii Zielonych swobodne poruszanie się po porcie, a po węgiersku nie pozwalał mu zejść z promu. Zatrzymali molo, a następnie prom, który miał zacumować, został zaatakowany przez 25-30 osób. Policja musiała także użyć gazu pieprzowego.

Minęło zaledwie kilka godzin, a media już wykuły polityczną korzyść dla sił rządowych z tego „spontanicznego ruchu zorganizowanego przez lokalnych rolników”, ogłaszając, że wszystko jest zorganizowane przez AfD, która chciała wywołać chaos polityczny, a akcja ta jest zresztą typowa dla partii „skrajnie prawicowej, antysemickiej”…

Przymiotników „skrajnie prawicowy” i „antysemicki” użyto nie bez powodu: SPD i Zieloni chcą zrekompensować sobie szybką utratę popularności (nie mówiąc już o FDP, która spadła poniżej 5%), podczas gdy AfD ma prognozy na grubo ponad 20%, a tak naprawdę w kraju, w jego wschodnich województwach, ich popularność kształtuje się na ogół powyżej 30%. Nic więc dziwnego, że za namową partii rządzących działalność partii, w tym rozmowy telefoniczne, objęto inwigilacją.

AfD 444

Węgierski blog Sorosa również nie próżnował: po długim milczeniu udało mu się wymyślić ten zwycięski nagłówek. Zdjęcie: Zrzut ekranu.

Ale co jeszcze wydarzyło się w tym samym czasie, co powyższe?

W weekendowym przemówieniu wygłoszonym na tradycyjnym spotkaniu FDP z okazji Trzech Króli (Dreikönigstreffen) w Stuttgarcie przewodniczący partii Christian Lindner potępił ruch rolników, oskarżając go o zakłócanie spokoju w kraju, co jego zdaniem nie jest dozwolone demokratycznym kraju .

Warto zaznaczyć – i nie jest to bez znaczenia – że w trakcie jego wystąpienia zebrani na galerii wyrazili swoje niezadowolenie i krzykami przerwali wystąpienie przewodniczącego partii.

Jak wiadomo, w duszach kryje się to, że za czasów kanclerza Kohla sprawy nie potoczyły się tak, więc obecna koalicja rządowa ma podstawowy interes w zniszczeniu nimbu byłego kanclerza.

A nie było do tego lepszej okazji niż pogrzeb byłego ministra finansów Schäuble (będącego jednocześnie prawą ręką Kohla). Jak podał portal informacyjny Nachrichten für Deutschland ., „były zbawiciel” kanclerza Kohla nie został zaproszony na to wydarzenie :

„Offenbar wurde Merkel nicht von der Familie Schäuble eingeladen, wie die Bild berichtet.” Auch Bundespräsident Frank-Walter Steinmeier (SPD) sei nicht eingeladen worden, war ebenfalls nicht dabei.” (Jak podaje Bild, Merkel najwyraźniej nie została zaproszona przez rodzinę Schäuble’a. Prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier (SPD) również nie został zaproszony i nie był obecny na tym wydarzeniu.)

Jako wyjaśnienie można podać niespodziewane zerwanie dawnej przyjaźni Helmuta Kohla ze Schäuble, aferę podatkową kanclerza oraz tzw. W związku z „aferą Spenden” (problemy z jednym z darczyńców CDU)

tak że ostatecznie, po bogatym w szczegóły donosie, czytelnik otrzymuje raczej negatywny obraz Helmuta Kohla, marzyciela Unii Europejskiej.

W ten sposób obecna neoliberalna koalicja rządowa może wkrótce odważniej zejść z drogi wyznaczonej niegdyś przez Kohla.

Piszę te słowa 9 stycznia, dziś marsz rolników powoduje coraz więcej blokad. Do niektórych sklepów spożywczych świeże produkty docierają z opóźnieniem lub wcale, chociaż można temu zaradzić. Ale antyagrarne komentarze naoliwionych mediów głównego nurtu już się pojawiły – w dobrym momencie. Bo niemieckie media są bezstronne...

Głos oddają oczywiście ludzie na ulicy, przede wszystkim ci, którzy ubolewają, że nie będą mogli odwiedzić chorej matki lub że z powodu blokady nie będą mogli zaprowadzić dziecka do przedszkola. Przesłanie rolników jest jednak jasne:

„Jeśli zbankrutujemy, na twoim stole nie będzie jedzenia!” lub „Twoja lodówka będzie pusta!” lub „Możesz kupować tylko towary zagraniczne!”.

To wszystko jednak nie interesuje obywatela Niemiec, który zdaje się cierpieć na wadę wzroku tubylczego i jest zajęty wyłącznie swoimi problemami. Tak przynajmniej wynika z doniesień mediów. Nie wspominają oczywiście, kiedy sympatycy Ostatniego Pokolenia (działacze zielonych) czy Die Linke (partia lewicowa) protestowali na ulicach i powodowali korki.

Media wtedy milczały, bo są lewicowcami... mogą tylko i wyłącznie mieć rację!

(TTG)

Wyróżniony obraz: Ulrich Stamm/Future Image/Imago