Guy Verhofstadt, ultraliberalny poseł do Parlamentu Europejskiego, raz po raz daje do zrozumienia, że ​​jest antywęgierski. Powtarzającym się elementem jego retoryki jest to, że Węgrom należy odebrać prawo głosu w Radzie Europejskiej, a także otrzymywane w inny sposób dotacje – dokładnie dlaczego zawsze zależy od aktualnego nastroju Verhofstadta. Teraz atakuje nasz kraj właśnie z powodu pokojowego stanowiska węgierskiego rządu. W swojej serii Origo przedstawia prowojennych wrogów Węgier w Brukseli – po Timmermansie pojawia się Verhofstadt.

Guy Verhofstadt, belgijski liberalny poseł do Parlamentu Europejskiego, znany z nienawiści do Węgrów, próbował odwrócić węgierski rząd od jego pokojowego stanowiska, wywierając presję polityczną – odbierając Węgrom prawo głosu w Radzie Europy. Na przykład skarżył się, że Viktor Orbán „nadal sabotuje sankcje wobec Rosji”. Tak jak nasz kraj od wybuchu wojny konsekwentnie wzywał do zawieszenia broni, negocjacji pokojowych i jak najszybszego pokoju, tak Verhofstadt, upadły premier Belgii, stanowczo opowiada się za sankcjami wobec Rosji.

Chociaż jego argumentacja jest mało wiarygodna, skoro przyznał, że te sankcje rzeczywiście są „równe zeru”…

W swoim ślepym poparciu dla polityki sankcji Verhofstadt posunął się nawet do stwierdzenia, że ​​ilekroć Węgry korzystają z prawa weta przy podejmowaniu decyzji w sprawie sankcji,

KWOTA ŚRODKÓW UNIJNYCH WYCOFANYCH Z NASZEGO KRAJU POWINNA BYĆ W TYM CZASIE PODWÓJNA.

Od początku wojny belgijski polityk nawołuje też do natychmiastowego zaprzestania dostaw rosyjskiego gazu ziemnego i ropy naftowej,

KILKA MIESIĘCY TEMU NIE BYŁ NAWET INTERESUJĄCY SIĘ, JAK EUROPEJSKIE RODZINY I PRZEMYSŁ BĘDĄ PRZEŻYWAĆ ZIMĘ BEZ ROSYJSKIEGO GAZU I ROPY.

 W swoim zaślepieniu domagał się odebrania prawa głosu naszemu krajowi, ponieważ węgierski rząd nie pozwolił węgierskim gospodarstwom domowym i węgierskim zakładom przemysłowym pozostać bez dostaw energii.

„Zatrzymajmy machinę wojenną Putina! Tak, będziemy cierpieć z powodu zakazu rosyjskiej ropy i gazu (…), ale przetrwamy” – powiedział polityk, który radykalnie atakuje , ale uważa się za liberała i który zresztą z jakiegoś powodu obsesyjnie trzyma się tej pozycji.

Nie można jednak być całkowicie niezadowolonym, gdyż ilość rosyjskich nośników energii wpływających do Europy zmniejszyła się z powodu napięć między Moskwą a Brukselą, ale

CENY GAZU ZIEMNEGO, ENERGII ELEKTRYCZNEJ I PALIW BRUTALNIE WZROSŁY NA CAŁYM KONTYNENCIE.

Nie wystarczy, że walczył z politykami w Brukseli, którzy podzielają jego ducha, aby Europejczycy zapłacili cenę wojny,

VERHOFSTADT UCZYNIŁBY NAWET WOJNĘ GLOBALNĄ.

Zaatakował nasz kraj, bo nie dołączył do zbrojnych zwolenników Ukrainy: sam zażądał czołgów dla Ukrainy. „Wyślij czołgi teraz!” - wezwał liberalnego przedstawiciela PE,

JAKBY UWAŻAŁ ZA SWOJĄ MISJĘ ROZSZERZENIE WOJNY I PODPALENIE CAŁEJ EUROPY.

W swojej antywęgierskiej i proukraińskiej postawie polityk PE odważył się zadeklarować, że zamiast Węgier, do grona państw UE należy zaliczyć Ukrainę. Dlatego belgijski liberał uważałby za lepsze, gdyby Węgry, które od początku wojny opowiadały się za pokojem, wystąpiły z Unii i zostały zastąpione krajem w stanie wojny, tonącą w korupcji Ukrainą . państwo członkowskie.

Źródło: Origo.hu

Zdjęcie: Europress