Wczoraj w Turcji odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Powtórka była konieczna, ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał większości bezwzględnej w pierwszej turze. Przewodniczący Najwyższej Rady Wyborczej Turcji (YSK) Ahmet Yener ogłosił w niedzielę wieczorem: na podstawie prawie ostatecznych danych, w drugiej turze zwyciężył urzędujący prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Na swojej konferencji prasowej przewodniczący YSK ogłosił, że z 99,43% przetworzonych głosów Erdogan prowadzi z 52,14%, kandydat opozycji Kemal Kilicdaroglu , przewodniczący Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), zgodnie wynik częściowy, otrzymał 47,86 proc. głosów. Biorąc pod uwagę, że głosy, które nie zostały jeszcze rozpatrzone, nie zmienią tej sytuacji, zgodnie z nieostatecznym wynikiem Erdogan został wybrany na głowę państwa Turcji.

Nawiasem mówiąc, Erdogan ogłosił swoje zwycięstwo wcześniej wieczorem w Stambule, powołując się na cząstkowe wyniki YSK z 75,42 proc. .

„Chciałbym podziękować każdemu członkowi naszego narodu, który po raz kolejny powierzył nam odpowiedzialność kierowania krajem przez następne pięć lat. Jeśli Bóg zechce, będziemy godni ich zaufania. Tak jak byliśmy godni 21 lat temu, tak i my będziemy godni” – podkreślił.

W niedzielny wieczór Viktor Orbán również pogratulował tureckiej głowie państwa reelekcji. Napisał na Twitterze:

„Gratuluję Panu Prezydentowi niekwestionowanego zwycięstwa w wyborach”.

Źródło: MH/Twitter

(Obraz nagłówka: zrzut ekranu )