Trudno rozszyfrować, dlaczego władze miasta twierdzą, że uratowały przełęcz budapeszteńską i dlaczego obecną administrację miasta charakteryzują niezrozumiałe opóźnienia we wszystkich obszarach.

Od tygodni niepewność otaczają dalsze losy przełęczy Budapeszt, która już od ośmiu lat zapewnia dogodne warunki podróżowania mieszkańcom stolicy i aglomeracji. Gergely Karácsony wygłosił na ten temat szereg sprzecznych wypowiedzi, m.in. twierdził, że rząd chce odebrać podróżującym popularny bilet okresowy, a następnie oskarżył państwo o mniejszą liczbę lotów.

Aby utrzymać system, należało przedłużyć umowę obowiązującą od 2016 r., czego jednak nie zrobiono. Zdaniem burmistrza stało się tak dlatego, że nikt nie był zainteresowany utrzymaniem przełęczy budapeszteńskiej, łącznie ze stolicą.

Z późniejszej korespondencji BKK, do której dotarła jednak prasa, wynika, że ​​Gergely Karácsony i Tibor Draskovics – były minister finansów rządu Gyurcsány, a obecnie przewodniczący zarządu BKK – odwołali przepustkę budapeszteńską, gdyż nie zaakceptowali Budownictwo i Transport Oferta ministerstwa, w której ministerstwo prosiło stolicę o 8,6 mld forintów zamiast 7,4 mld forintów rocznie, nie uległa zmianie od 2020 roku.

Sprawa nabrała nowego obrotu wraz z wtorkową zapowiedzią Jánosa Lázára, zgodnie z którym po porozumieniu w 2023 r. państwo jest gotowe przyjąć przepustkę Budapeszt także na loty Volán, MÁV i HÉV, jeśli stolica zaakceptuje przepustki krajowe i okręgowe BKK i na lotach BKV.

„Broniliśmy przepustki budapeszteńskiej” – napisał Gergely Karácsony na swoim profilu w mediach społecznościowych, reagując na ofertę ministra.

„Trudno rozszyfrować, dlaczego władze miasta twierdzą, że uratowały przełęcz budapeszteńską. Późniejszy sposób komunikowania sprawy przez stolicę graniczy z parodią” – István Tarlós skomentował rozwój wydarzeń, podkreślając, że

jeśli Karácsony przyjmą tę ofertę, Budapeszt i ludność aglomeracji niewątpliwie dzięki rządowi poradzą sobie dobrze.

Były burmistrz – za jego 9-letnich rządów w stolicy nie podniesiono stawek za komunikację miejską – po porównaniu programów oferowanych przez spółki państwowe i kapitałowe podzielił, pomnożył i doszedł do wniosku, że „jeśli utrzymane zostaną obecne ceny, BKV oczekuje się, że przychody ze sprzedaży spadną, więc BKV musi ustąpić i obniżyć cenę” – podkreślił István Tarlós, który zwrócił uwagę, że karnet powiatowy kosztuje obecnie 9450 HUF, a miesięczny karnet na Budapeszt kosztuje 9500 HUF.

„To oczywiste, że niewiele osób wybierze opcję droższą zamiast tańszej” – wyjaśnił były burmistrz, który uważa, że ​​Budapest Transport Company może utrzymać swoją konkurencyjność poprzez obniżkę cen.

„Jeśli stolica zrezygnuje z ceny, mieszkańcom Budapesztu będzie dobrze, ale nie dzięki władzom miasta, ale Jánosowi Lázárowi, który może pośrednio wymusić, aby karnety były tańsze” – wyjaśnił były burmistrz, a następnie podkreślił że w przypadku biletów 24-godzinnych dysproporcja jest jeszcze bardziej widoczna.

„W BKK podano, że za 2500 HUF, a u Jánosa Lázára za 999 HUF, oferta państwa jest nieporównywalnie tańsza, oczywiście może być znacznie popularniejsza niż bilet całodobowy BKK” – uszczegóławia István Tarlós, który zwrócił uwagę, że według w obecnej sytuacji dochody BKK na pewno spadną, albo dlatego, że więcej osób wybierze karnet powiatowy w lepszej cenie, albo dlatego, że firma będzie zmuszona obniżyć swoje ceny.

„Po czterech latach żądanie ośmiu i pół miliarda zamiast siedmiu i pół miliarda to korekta równoległa do śledzenia inflacji” – opisał poprzednią ofertę ministra.

„Kapitał zasnął, jeśli umowa nie wygaśnie, to cała ta sytuacja nie będzie miała miejsca, ale nie dotrzymali terminu, bo powinni byli rozpocząć negocjacje w sprawie umowy nie w listopadzie, ale już w lipcu ubiegłego roku” – powiedział. István Tarlós, który uważa, że ​​opóźnienia są niezrozumiałe, charakteryzuje obecną administrację miasta.

„Do dziś nie ma zawodowego powodu, dla którego remont Lánchíd czy Blaha Lujza tér opóźniał się, ale nie pospieszano się z realizacją kontraktu na infrastrukturę metra M3” – wspominał poprzednie „nocowania” stolicy władze miasta.

Híradó.hu

Zdjęcie na okładce: István Tarlós
Źródło: Pesti Srácok