Cała europejska wspólnota gospodarcza wrze, ich cierpliwość się skończyła: nie mogą stać bezczynnie, gdy zboże i żywność pochodzące z Ukrainy niszczą europejskich producentów.

Izby rolnicze krajów Grupy Wyszehradzkiej organizują 22 lutego wspólną demonstrację wraz z przedstawicielami Łotwy i Litwy. Uczestnicy ruchu zwracają uwagę społeczeństwa na fakt, że niekontrolowany napływ ukraińskiego zboża i żywności do UE rujnuje rolników państw UE.

Balázs Győrffy, prezes Krajowej Izby Gospodarki Rolnej (NAK), powiedział: w ostatnich latach Europejska Polityka Rolna (EAP) stała się ślepą uliczką, hodowców zwierząt i producentów rolnych określano mianem zabójców klimatu, co zostało potwierdzone przez ustawodawstwo.

Mówiąc o Europejskim Zielonym Ładzie wyjaśnił: jest to dyktat nieprofesjonalny i bezpodstawny. Po protestach rolników w ubiegłym okresie decydenci zaczynają się od tego wycofywać, zapewne w związku ze zbliżającymi się wyborami do PE.

Do tego dochodzi nieograniczony import zbóż i żywności z Ukrainy do UE – mięsa drobiowego, jaj, miodu – co stwarza nierówną sytuację i zagraża europejskim rolnikom i konsumentom.

Ukraińscy rolnicy mają przewagę konkurencyjną, bo nie muszą spełniać rygorystycznych norm bezpieczeństwa żywności, jakie spełniają rolnicy europejscy, a na ich korzyść przemawiają także korzyści skali – zauważył.

W poniedziałkowym programie radia Kossuth „Dzień dobry Węgry” Balázs Győrffy stwierdził, że całe europejskie społeczeństwo gospodarcze się gotuje, że skończyła się cierpliwość.

„Widzimy, że elity w Brukseli wypowiadają się z góry na temat swoich opinii i problemów” – powiedział.

Dodał: jednym z celów demonstracji jest zwrócenie uwagi społeczeństwa i rozproszenie krytyki producentów. Ochrona naszych wód i naszej ziemi jest wspólnym celem, a dobrostan zwierząt leży także w interesie ekonomicznym producentów – podkreślił.

W programie napisano: Eksport zboża z Morza Czarnego przez Ukrainę osiągnął poziom przedwojenny, mimo to UE utrzymuje korytarz solidarności, który utworzono, aby zapewnić dostawy zboża do krajów rozwijających się.

Balázs Győrffy wyjaśnił w tym kontekście: powodem jest to, że Ukraina została wypchnięta z rynków europejskich i teraz próbują ją odzyskać.

Zwrócił uwagę: dziewięć z dziesięciu największych ukraińskich firm rolniczych to duże firmy zarejestrowane w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, w ich interesie jest zdobycie rynku w Europie, ale europejscy rolnicy płacą cenę.

Krajowe Stowarzyszenie Węgierskich Spółdzielni Rolniczych i Spółdzielni Rolniczych (NAK) rozpoczęło tournée po kraju, gdzie na około 70 forach będzie przedstawiać informacje na temat zasobów na rzecz rozwoju obszarów wiejskich i oczekiwanego rozwoju polityki rolnej UE – oznajmił.

Wyjaśnił: społeczność rolnicza otrzymuje całe wsparcie od rządu węgierskiego. Na programy rozwoju obszarów wiejskich dostępna jest ogromna ilość zasobów; z każdych 100 HUF, 80 HUF pochodzi ze źródeł krajowych i jest to maksymalna wartość, która może być ubezpieczona.

Jedną z kwestii wyborów do PE jest to, że Węgry powinny być reprezentowane w Brukseli przez tych, którzy rozumieją funkcjonowanie rolnictwa lub postrzegają je jako wroga, którego należy pokonać, powiedział Balázs Győrffy.

MTI

Zdjęcie na okładce: Demonstracja węgierskich rolników w Záhony
Źródło: Civilek.info