Belgijski poeta zatrudniony przez miasto Brugia znalazł się pod ostrzałem po napisaniu listu potępiającego demonizację pedofilów i mówiącego, że ludzie powinni „akceptować pedofilów”.

Delphine Lecompte nazywa pedofilów „zmarginalizowaną, bezbronną grupą, która przez lata była traktowana przez przyzwoitą moralistyczną społeczność jako chore szumowiny”. Pomimo sprzeciwu wobec słów kobiety, rada miejska stwierdziła, że ​​chociaż nie zgadzają się z nią, Lecompte ma prawo do wolności słowa , donosi Breitbart.

Lecompte powiedział w liście, że „większość pedofilów nigdy nie angażuje się w akty pedofilskie” i „że wszystkich ludzi czasami pociąga niewinność i młodość”. Kobieta kontynuowała: „Myślę, że demonizowanie i uciszenie pedofilów jest bardzo niebezpieczne. W ten sposób pedofil zostaje wepchnięty w sytuację prawie nielegalnej i perwersyjnej zbrodni. Myślę, że mądrzej byłoby poznać i zaakceptować pedofila. I zaakceptować, że pedofilia jest w każdym z nas”

List oburzył wielu, w tym Stefaana Sintobina , członka parlamentu z partii Vlaams Belang, który wezwał miasto Brugia do zakończenia współpracy z Lecompte, oraz Matthiasa Diependaele , który oświadczył: „Nie możemy tolerować ani normalizować pedofilii. w jakikolwiek sposób, nie mówiąc już o szukaniu wymówek. "

Belgijska historia dowodzi również, że miłośnicy dewiacji i aberracji otworzyli nowy front, powoli próbują zalegalizować tę odrażającą perwersję. A samozwańczy „obrońca pedofilów” może się zastanawiać, czy nie byłoby mądrzej spróbować sfabrykować wiersz zamiast listu. Może się zdarzyć, że nawet chory umysł jest zdolny do przyjemnej poezji.

To prawda, że ​​\u200b\u200bprawdopodobieństwo tego jest dość małe.

Źródło: 888.hu

(Na okładce: belgijska toaleta dla pedofilów. Zdjęcie: Metro Krant)