Kiedy w grudniu 2021 roku przekazany zostanie teleskop kosmiczny o wartości 10 miliardów dolarów, nazwany na cześć Jamesa Webba, byłego dyrektora NASA, będzie to największy i najpotężniejszy teleskop astronomiczny, jaki kiedykolwiek zbudowano na świecie, pisze 888.hu. Ale wiadomości są interesujące nie tylko z tego powodu.

Czterech astronomów wystosowało petycję o nazwanie teleskopu, ponieważ, jak twierdzą James Webb był zaangażowany w czystki przeciwko LGBTQ w latach 60.

„My, przyszli użytkownicy najnowszego teleskopu kosmicznego NASA i ci, którzy odziedziczą naszą przestrzeń, domagamy się, aby ten teleskop otrzymał nazwę godną jego odkryć. Należy nadać mu nazwę, która reprezentuje przyszłość, w której wszyscy jesteśmy wolni” – czytamy w petycji.

Po tym, jak petycja otrzymała 1250 podpisów , historyk NASA Brian Odom

Bill Nelson, obecny dyrektor NASA, stwierdził: „nie znaleziono dowodów uzasadniających zmianę nazwy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba”.

Podczas administracji Webba wybuchł ruch „Lavender Scare”, który, jak sądził, „zinfiltrował” rząd federalny przez homoseksualistów, co doprowadziło do powszechnych zwolnień społeczności LGBTQ współpracującej z NASA. Astronomowie twierdzili w swojej petycji, że ich zdaniem James Webb był odpowiedzialny za usunięcie gejów.

Prescod-Weinstein , queerowy astronom, który uczestniczył w programie habilitacyjnym NASA, skrytykował śledztwo NASA w sprawie zmiany nazwy i powiedział, że chce, aby agencja uczyniła dowody, które bada, bardziej przejrzystymi.

Daj spokój, to też rozumiemy! Aktywiści LGBTQ nie chcą już patrzeć w gwiazdy, tylko jeśli okaże się, że teleskop ma tęczę…

Źródło: 888.hu

(Obraz w nagłówku: Królestwo Boże