W małym domu w Rákospalota, gdzie działacze obywatelscy chcieli zapobiec eksmisji kobiety i jej dziecka, trzeba było zastosować przymus policyjny. Według nich istnieje rozwiązanie korzystne również dla gminy będącej właścicielem nieruchomości. XV. Jednak według Angeli Cserdiné Németh, burmistrza południowo-wschodniego dystryktu, tym, którzy nie chcą współpracować, nie można pomóc.

To się nigdy wcześniej nie zdarzyło, do tej pory nikt nie został eksmitowany przez policję w dzielnicy kierowanej przez opozycję - Index Bálint Misetics, działacz Every's City Group (AVM), który jest głównym doradcą ds. Polityki społecznej Gergely'ego Karácsony'ego

Zdaniem ludności cywilnej istniałoby rozwiązanie korzystne dla gminy będącej właścicielem nieruchomości. Choć w ustawie stwierdza się, że zapobieganie bezdomności jest obowiązkowym zadaniem samorządów, XV. na terenie dzielnicy policja - przy użyciu siły fizycznej - "utorowała" drogę ok. 15 cywilom blokującym swymi ciałami wejście do mieszkania, tak aby mieszkająca w środku kobieta i jej 12-letnie dziecko zostali następnie umieszczeni na ulica.

Burmistrz Angéla Cserdiné Németh nalegała na eksmisję, mimo że rodzina byłaby w stanie spłacić dług jednorazowo z dotacji fundacji, powiedziała Renáta Faragó, która kilka razy negocjowała z gminą w imieniu eksmitowanej Gizelli.

Źródło: Indeks

Zdjęcie: Ilustracja / Zdjęcie MTI / György Varga