Pesti Srácok organizuje dziś po południu demonstrację przed siedzibą Google, po tym jak gigant technologiczny usunął popularny kanał YouTube portalu.

„Nie sądziliśmy, że ten dzień jeszcze kiedyś nadejdzie. Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek będą nam potrzebne nasze tablice, które dziś są tylko złym wspomnieniem. Na znakach, z którymi maszerowaliśmy wówczas przed siedzibą Google i domagaliśmy się tego, co nasze: prawa do wolności słowa. Ale teraz znów tu jesteśmy” – czytamy w opisie wydarzenia ogłoszonym na Facebooku.

Pesti Srácok zorganizował podobną demonstrację trzy lata temu, kiedy siedem lat ich pracy zniknęło z YouTube

Jak wiadomo, uruchomiony we wrześniu 2022 roku kanał Pesti Srácok, PsTV, kilka dni temu został usunięty z YouTube. Kanał miał ponad 54 000 subskrybentów, według danych Social Blade, a ich wyświetlenia wynosiły około siedemdziesięciu tysięcy dziennie, ale był jeden dzień w ciągu ostatnich dwóch tygodni, kiedy kanał wygenerował 240 000 wyświetleń. W związku z tym, co się stało, Google uzasadnił zamknięcie kanału YouTube Pesti Srácok w oświadczeniu wysłanym do narodu węgierskiego. „Zlikwidowaliśmy kanał PsTV, ponieważ tworząc go, obeszli nasz środek likwidacji kanału Pesti Srácok, który usunęliśmy w lutym 2020 r. z powodu naruszenia warunków dotyczących bezpieczeństwa dzieci” – napisali.

Gergely Huth, redaktor naczelny PestiSrácok.hu, zaprzeczył twierdzeniom Google w rozmowie z Magyar Nemzet.

- To fałszywy argument, ponieważ Pesti Srácok nigdy nie przesłał do Internetu filmu, który narusza bezpieczeństwo dzieci. Każdy, kto zna naszą pracę, wie, że Pesti Srácok napisał prawdopodobnie najtrudniejszą serię artykułów śledczych w prasie węgierskiej, artykułów o przestępstwach pedofilskich, powiedział. Dodał: z informacji ogólnych i wyjaśnień stało się dla nich oczywiste, że ich filmy dotyczące tematów LGBTQ w rzeczywistości spotkały się ze sprzeciwem Google.

„Teraz musimy stanąć na ulicy! Musimy pokazać, że jest nas wielu i że walczymy o swoje prawa, które gwarantuje również Węgierska Ustawa Zasadnicza. Musimy pokazać, że przerośnięta firma technologiczna nie może uchylić się od prawa naszego kraju” – czytamy w opisie wydarzenia.

Demonstracja odbędzie się dziś po południu o godzinie 17.00 w Google Dara utca 1–3. będzie w siedzibie znajdującej się poniżej.

„Pokażmy, że nie jesteśmy tylko statystykami w arkuszu kalkulacyjnym. Jesteśmy ludźmi, Węgrami, których Google nie może uciszyć jednym naciśnięciem przycisku. Muszą też przestrzegać naszych praw, czy im się to podoba, czy nie. W piątek o 17:00 pokażmy, ilu nas jest! Pokażmy ci, gdzie mieszka bóg Węgrów!” oni napisali.

Wydarzenie na Facebooku tutaj .

Źródło i pełny artykuł: Magyar Nemzet

Wyróżnione zdjęcie: Pesti Srácok/Gyula Péter Horváth