Czy instytucja inicjatyw obywatelskich nie powstała po to, by obywatele mogli bezpośrednio wpływać na Komisję Europejską i jej proces legislacyjny? Na podstawie dotychczasowych faktów "wiemy już, że to działa tylko w założeniu (...), inicjatywa obywatelska to tylko kosmetyczna łatka na ciele unijnego systemu instytucjonalnego" - napisała Katalin Szili, która obiecuje, że walka ruchu europejskiego jeszcze się nie skończyła.

Główny Doradca Premiera Katalin Szili upamiętniła dziesiątą rocznicę powstania obywatelskiej inicjatywy na rzecz ochrony regionów narodowych w oświadczeniu przesłanym w niedzielę do MTI przez Sekretariat Stanu ds. Polityki Narodowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Katalin Szili napisała: dziesięć lat temu, tego dnia w Marosvásárhely, z inicjatywy Rady Narodowej Székely, utworzono komitet obywatelski reprezentujący siedem krajów europejskich, którego celem jest osiągnięcie prawodawstwa europejskiego na rzecz równości regionów i trwałości regionalnych kultury.

Zwrócił uwagę, że europejski ruch na rzecz ochrony regionów narodowych „stoczył znaczną część swoich walk w ostatnich dziesięciu latach dzięki wytrwałej i wytrwałej pracy oraz najwyższemu stopniowi niezłomności”. Zrobił to – kontynuował – w międzyczasie inna ważna inicjatywa obywatelska dotycząca ochrony mniejszości narodowych, Minority SafePack, została zmieciona ze stołu przez Komisję Europejską wraz ze wszystkimi jej propozycjami, mówiąc, że kwestia podpisów popierających ponad miliona obywateli Europy w odniesieniu do określonego obszaru problemowego zostało już rozwiązane lub jest skuteczną strategią.

Polityk zadał pytanie, czy instytucja inicjatyw obywatelskich nie powstała po to, by obywatele mogli bezpośrednio wpływać na Komisję Europejską i jej proces legislacyjny? Na podstawie dotychczasowych faktów "wiemy już, że to działa tylko w założeniu (...), inicjatywa obywatelska to tylko kosmetyczna łatka na ciele unijnego systemu instytucjonalnego" - napisał. Dodał: ale w takim razie "czym jest ruch europejski, czym jest ochrona mniejszości narodowych i regionów narodowych"?

W jego przekonaniu, kontynuował, jest ku temu „co najmniej dwa miliony powodów”. A Komisja Europejska może zdecydować, czy przyjmuje i traktuje swój system instytucjonalny poważnie, w jaki sposób uczestniczy w tym poziomie ochrony mniejszości narodowych i czy wykorzystuje własne środki do wykonywania swoich zadań zgodnie z podstawowymi zasadami określonymi w UE traktatów, wyjaśniła Katalin Szili.

Powiedział:

ruch nie ustaje, może się wydawać, że ochrona mniejszości się zmienia, ale dobro mniejszości narodowych jest wciąż prawdziwym wyzwaniem dla współczesnych wspólnot, państw i stowarzyszeń.

Dodał: dlatego jest wielka potrzeba wspólnego myślenia, legislacji dla współistnienia, żeby ruch europejski trwał dalej, aby walka o „zrozumienie naszego stanowiska” wreszcie osiągnęła swój cel.

„To może nie być dzisiaj, ale jesteśmy przekonani, że będzie jutro” – powiedziała Katalin Szili w swoim oświadczeniu.

Instytucja prawna Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej umożliwia obywatelom Unii Europejskiej bezpośrednie zwrócenie się do Komisji Europejskiej o przedstawienie wniosku legislacyjnego w obszarze jej kompetencji. Inicjatywa obywatelska musi być poparta podpisami co najmniej miliona obywateli UE z co najmniej siedmiu z 27 państw członkowskich UE. W każdym z siedmiu państw członkowskich trzeba zebrać minimalną wymaganą dla danego kraju liczbę podpisów, czyli na Węgrzech 15 750.

MTI

Zdjęcie na okładce: ilustracja / zdjęcie: MTI/Tamás Kovács