Czy oni wiedzieli? Według wiedzącego lepiej brytyjskiego Daily Express „problematyczne jest to, że niektóre państwa członkowskie przedkładają własne cele nad interesy niespokojnego państwa Zełenskiego”.

Cóż, to naprawdę obrzydliwe! Co oni sobie wyobrażają (my sobie wyobrażamy)? Niech poświęcą wszystko dla pianisty, bo jego państwo jest szczytem demokracji, ojczyzną wolności, Kanaanem współistnienia narodów. Są tak pełni demokracji, że nie mogą jej dłużej utrzymać, więc ją sprzedają. Czasem zakazują działalności partii opozycyjnych, czasem kościołów, czasem w imię nieskończonej wolności prasy obiecują ścigać dziennikarzy, którzy ich nie lubią. W tym drugim przypadku niestety pewna plama spadła na białe płótno demokracji, bo rzeczniczka zapowiadająca polowanie została zepchnięta z tronu. Pewnie nie ze względu na to, co powiedział, ale dlatego, że powiedział to publicznie.

Sposób, w jaki traktują mniejszości tubylcze zamieszkujące ich terytorium, jest również wzorowy, ponieważ tak naprawdę wszyscy są równi. Oznacza to, że wszyscy są Ukraińcami, nawet ci, którzy są Węgrami, Rumunami czy Rosjanami. Nie, tych ostatnich nie można zaliczyć do Ukraińców, można próbować ich całkowicie wytępić.

Zanim nasza kochana liberalno-bolszewicka prasa i politycy zaczną nas przeklinać, a nawet oczerniać, z szacunkiem ich uświadamiam: kto nie chce śpiewać hymnów pochwalnych na temat ukraińskiego przywództwa, nie jest jeszcze przyjacielem Rosji. Jest po prostu realistą i widzi to, czego inni nie chcą widzieć.

Z jednej strony hojny jeż Daily Express może bez problemu ponarzekać na swoją wyspę, bo jest ona dość daleko od Ukrainy. Z drugiej strony to nie Anglicy padają na fronty, więc jaki jest powód jego oburzenia, że ​​niektóre rządy, wciąż przy zdrowych zmysłach, nie chcą stać się „elitarnym oddziałem samobójców Judejskiej Narodowej Partii Pracy”? Front” znanego z filmu Życie Briana.

Różnica między solidarnością a samobójstwem jest niewielka, choć da się ją wyraźnie wytyczyć.

Gazeta nazywa decyzję Węgier, Polski i Rumunii buntem, zgodnie z którą sprzeciwiamy się decyzji Urszuli i jej slepje i nie wpuszczamy ukraińskiego zboża na nasz rynek. No dobra, niech będzie bunt, bo oni buntowali się przeciw tyranowi, a Komisja Europejska (z dyktatorem lewicowo-liberalnego Parlamentu Europejskiego w tle) rzeczywiście od jakiegoś czasu zachowuje się jak dyktator odcięty od stosu czas. Dość spektakularnie u nas i Polaków. Niech tak będzie, tak, zbuntujmy się! Tak naprawdę można przewidzieć, że jeśli ich rządy popełnią samobójstwo w tchórzliwy i pozbawiony kręgosłupa sposób, zbuntują się także rumuńscy i bułgarscy rolnicy.

Pamiętajmy, że kraje te zostały w podły sposób oszukane przez kierownictwo Unii. Kłamali, że ukraińskie zboże jedynie „przejeżdża” przez nich, by dotrzeć do głodujących krajów Afryki. Ale ta pszenica to nie ta pszenica, ukraińskie ziarno to w większości zboże amerykańskie, produkowane wyłącznie na terytorium Ukrainy. Metodami i chemikaliami, które od dawna są zakazane w UE.

Więc nas nakarmili, a teraz chcą nas nakarmić śmieciami Yankees.

Dzięki, ale nie będziemy gryźć, niech pszenicę dostaną ci, którzy dali upust ukraińsko-amerykańskim śmieciom.

Gazeta podaje też, że „Polska, Węgry i Słowacja zignorowały komisję UE i pomimo propozycji nakazały wprowadzenie zakazu importu ukraińskiego zboża”. Nie ma tu mowy o propozycji, raczej o zamachu na gospodarki danych krajów. Jedyna lichwa USA, Ursula von der Leyen i jej gang kłaniają się interesom państw członkowskich Europy Środkowo-Wschodniej, zamiast tego bezwstydnie służą ukraińskim (czytaj: amerykańskim) interesom biznesowym.

Innymi słowy, nie my zignorowaliśmy „propozycję” komisji, ale komisja zignorowała nas.

„To posunięcie wywołało oburzenie w stolicach zachodnioeuropejskich państw członkowskich ” – pisze oczywiście Daily Express, bo nie może kłamać, że „zbuntowane kraje” zostały przeklęte podczas masowych demonstracji w wymienionych stolicach. Podejrzewam, że oburzenie zrodziło się jedynie w głowie autora angielskiej gazety i oczywiście tych polityków, którzy zdradzają Europę i służą sprawom sprzecznym z interesami Unii, którzy pracują na pensje Sorosa lub CIA .

Prawdziwe oburzenie to uzasadnione oburzenie z naszej strony.

Autor: György Tóth Jr

Zdjęcie na pierwszej stronie: Ciągniki na demonstracji rolników przeciwko decyzji w Brukseli z 15 września o zniesieniu zakazu importu ukraińskiego zboża w pobliżu węgiersko-ukraińskiego przejścia granicznego w Záhony 17 września 2023 r. / Fot. Attila Balázs / Źródło: MTI