Na portalu 24.hu przeczytałam, że Nagy Boldizsár, redaktorka książki dla dzieci Meseország ekkykyé, opuszcza Węgry po wejściu w życie ustawy z poprawkami antygejowskimi. Poinformował o tym Reuters, który stwierdził również, że redaktorowi grożono śmiercią.  

Tęczowowłosy Boldizsár Nagy powiedział 24.hu, że tak naprawdę nie wprowadzają się do swojego partnera z powodu nowego prawa, decyzja nadchodzi od dłuższego czasu. Planowali przeprowadzkę od ponad roku, ale właśnie znaleźli dom, do którego się wprowadzają. Dodaje oczywiście, że głównie z powodów politycznych, bo w domu nie czujemy się bezpiecznie.

Cóż, wtedy mówią, że czasami nie zaszkodzi zadać rozsądne pytania!

Dlaczego Reuters napisał, że opuszczają kraj ze względu na prawo?

Jeśli otrzymałeś groźby śmierci, czy złożyłeś raport?

Do jakiego kraju się przeprowadzasz i od dłuższego czasu szukasz domu, dlaczego?

Ale nie brnijmy w to, decyzja zapadła, chcę tylko, żeby był jakiś rozgłos, kiedy redaktor wróci do domu za kilka lat, bo nie mógł znaleźć swoich wyliczeń. Bo nie było już słychać głośnego odjazdu i bardzo cichego powrotu. Oczywiście nikt nie oczekuje jego powrotu, niech zostanie w swojej innej Bajkowej Krainie, która według niego należy do wszystkich, ale nie jest to konieczne dla zdecydowanej większości.

Zdjęcie: vasarnap.hu