Według Putina sam Kijów doprowadził do sytuacji, w której nie respektował praw ludności rosyjskojęzycznej. Według rosyjskiego prezydenta to, co robią na Ukrainie, jest w porządku, w przeciwieństwie do tego, co Stany Zjednoczone zrobiły w Libii i Iraku.

Na piątkowej sesji plenarnej 25. Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu Putin zrównał Związek Radziecki z historyczną Rosją. Powiedział, że gdyby między Rosją a Ukrainą istniały tylko partnerskie stosunki, „nie byłoby problemu nawet z Krymem”.

Sama Ukraina spowodowała problem, ponieważ nie respektowała praw ludności rosyjskojęzycznej i nie traktowała z szacunkiem języka i kultury rosyjskiej.

Powtórzył, że działania Rosji w Zagłębiu Donieckim są „w pełni zgodne z prawem międzynarodowym”.

w przeciwieństwie do tego, co Stany Zjednoczone zrobiły bez zaproszenia lub porozumienia w Libii i Iraku,

„bo mianował siebie przedstawicielem Pana Boga na ziemi”. Putin nazwał orzeczenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ w sprawie niepodległości Kosowa precedensem, zgodnie z którym jego zdaniem zbuntowane republiki nie musiały prosić Kijowa o zgodę na ogłoszenie niepodległości.

Oskarżył Stany Zjednoczone o poparcie tego, co Putin nazwał zamachem stanu przeciwko prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi w Kijowie w 2014 roku, zamiast wezwania Ukrainy do rozpisania nowych wyborów. Zgodnie z jego argumentacją „tutaj miały swój początek wydarzenia krymskie”.

źródło: mandiner.hu

Wyróżniony obraz: Sputnik / Reuters