Ten, kto widzi jedność jako problem etniczny, nie widzi prawdziwego zadania – powiedział Miklós Soltész, sekretarz stanu odpowiedzialny za stosunki kościelne i etniczne, podczas uroczystości otwarcia wyremontowanego przy wsparciu państwa węgierskiego przedszkola Ábrahám Árpád w Sepsibükszád, Piątek. Dodał, że naszym zadaniem nie jest wywoływanie dyskusji między sobą, ale wzmacnianie naszych wspólnot - czytamy na portalu informacyjnym Székelyhon.

Budynek przedszkola Ábrahám Árpád w Sepsisbükszád został wyremontowany w ramach programu rozwoju przedszkoli Kotliny Karpackiej, podczas którego uroczyste przecięcie wstęgi przecięli sekretarz stanu Miklós Soltész, przewodniczący rady powiatu Kovászna Tamás Sándor oraz burmistrz miasta Csaba Bács. Przemówienie wygłosił również główny inspektor okręgu Kovászna, Imre Kiss, a obecny był także charge d'affaires Konsulatu Generalnego Węgier w Csíkszereda, Ákos Lukács Bence.

Skrzynia ran 1.

 

Sekretarz stanu Miklós Soltész wspominał swoją wizytę w Transylwanii prawie czterdzieści lat temu. „Wiele przeżyliśmy w tym czasie, dyktatura Ceaușescu wciąż szalała, wiele rzeczy było zabronionych. Prześladowania Węgrów były smutne i straszne, ale jednocześnie dziwne było dla mnie, gdy widziałem na tablicach ogłoszeń w poszczególnych wsiach, czemu każda osada miała służyć. Od tego czasu wiele się zmieniło tutaj, w Transylwanii, Székelyföld, Rumunii - zarówno pod względem gospodarczym, jak i politycznym. Nasze samorządy stały się silniejsze, nasze kościoły upiększają się, a nasze kościoły są silniejsze.

Jednak jedno się nie zmieniło w ciągu ostatnich trzech dekad: chociaż presja, można powiedzieć ucisk, i co zrozumiałe, opór zmalał, muszę powiedzieć, że walka się nie zmieniła. Tej walce służą wspólne prace i zadania, które zrealizowaliśmy tutaj, także w Székelyföld”.

Węgierski sekretarz stanu odniósł się wówczas do dyskursów krytykujących węgierskie inwestycje państwowe w Siedmiogrodzie i zwrócił uwagę, że z inwestycji korzystają nie tylko Węgrzy, ale także członkowie społeczeństwa większościowego. „Trzeba zwrócić uwagę na to, że taka współpraca, odnowienie przedszkola, nie jest wymierzona w nikogo, a raczej pomaga w miejscu, wzmacnia lokalną gospodarkę, także gospodarkę Rumunii, tworzy miejsca pracy . Jest to dobre nie tylko dla Węgrów, nie tylko dla mieszkających tu ludzi, nie tylko dla tych w Bükszád czy w całej Transylwanii, Partium, ale także dla całej Rumunii, ponieważ w ten sposób społeczeństwo większościowe korzysta również z podatków przynajmniej dochody. Trzeba powiedzieć, że każdy, kto widzi problem etniczny w tym programie przedszkolnym, kto wątpi w wartość tej współpracy, niestety nie widzi prawdziwego zadania i problemu. Naszym zadaniem nie jest wzniecanie dyskusji między nami, ale wzmacnianie naszych wspólnot” – wyjaśnił.

Twój worek na rany

 

Pełną relację z ceremonii otwarcia można przeczytać na székelyhon.ro .

Zdjęcia: Attila Pinti