Węgry należą do obozu pokoju. "Jestem zwolennikiem natychmiastowego zawieszenia broni i natychmiastowych negocjacji pokojowych" - zadeklarował we wtorek w Berlinie premier Viktor Orbán na imprezie zorganizowanej przez magazyn publiczny Cicero i dziennik Berliner Zeitung.

Powiedział: Węgry straciły już około 200 obywateli, którzy zginęli jako szeregowcy na froncie. Premier nazwał to dużym problemem, że w przeciwieństwie do krymskiego konfliktu tym razem nie można było odizolować. Powiedział, że to był błąd, że kiedy przed wojną był na misji pokojowej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, nikt po zachodniej stronie nie odczuwał potrzeby negocjacji.

W wojnie na Ukrainie zawieszenie broni nie powinno być ustanawiane między Ukrainą a Rosją, ale między Stanami Zjednoczonymi a Rosją , w oparciu o realia władzy, powinno być negocjowane z Amerykanami – zadeklarował premier. Jak tłumaczył, istotą wojny są zasoby i podczas gdy Rosjanie dysponują niemal nieograniczonymi zasobami energetycznymi, żołnierzami i zasobami ludzkimi, Ukraina dysponuje wystarczającymi zasobami jedynie dzięki pomocy Zachodu i Stanów Zjednoczonych. Premier stwierdził też, że prezydent USA Joe Biden posunął się za daleko, nazywając prezydenta Rosji Władimira Putina m.in. zbrodniarzem wojennym czy masowym mordercą. Według niego nadzieją na pokój jest były prezydent USA Donald Trump.

Polityka sankcji Brukseli wobec Rosji jest prymitywna w realizacji i katastrofalna w skutkach – podkreślił Viktor Orbán. W rozmowie z Alexandrem Marquierem i Holgerem Friedrichem premier podkreślił, że gdyby sankcje były właściwie realizowane, ceny energii nie poszybowałyby w górę, a europejskim gospodarkom nie groziłaby ruina. Jak powiedział, sankcje należy nakładać tylko "inteligentnie". Z kolei polityka UE wobec Rosji pokazuje, że „krasnolud sankcjonuje olbrzyma” i „krasnolud umiera”. Podkreślił, że należy przemyśleć politykę sankcji i stworzyć system dostaw energii, w którym UE nie tylko „przechodzi z rąk do rąk”, tj. zyskuje również niezależność.

Źródło: Magyar Hírlap

Zdjęcie: MTI/Biuro Prasowe Premiera/Zoltán Fischer