Powszechnie wiadomo, że dr László Csizmadia jest zdecydowanym zwolennikiem zdrowego żywienia zbiorowego. Zostało to zwięźle podsumowane w „Książce kucharskiej CÖF”, pięknym tomie Ízig Váráz z drugiej strony, w ramach wspierania społeczności lokalnych stara się pomagać rodzinom, przedszkolom i szkolnym firmom cateringowym zawodowo, finansowo i organizacyjnie.

Twierdzi, że „od przedszkola do dorosłości nasze nawyki żywieniowe decydują o tym, czy ustaliliśmy nasze zdrowie za pośrednictwem właściwych zasad”. A biorąc pod uwagę, że wpływy i organizacja Forum Solidarności Obywatelskiej wykraczają poza nasze obecne granice polityczne – reprezentuje to CET, Rada Współpracy Obywatelskiej – byłem bardzo szczęśliwy, mogąc spotkać się z podobnym przedsięwzięciem gastronomicznym w Transylwanii. Tam, brata Csaby, rozpoczął się podobny proces. Wyraził to w ten sposób:

„Czy jesteśmy oszukiwani? Zasługujemy na to!! Dlaczego nie produkujemy własnej żywności, która jest dobra, smaczna i zdrowa, dlaczego potrzebujemy, aby inni nas karmili!? Odkryjmy na nowo pracę rolniczą, „rolnictwo”, które czyni ludzi ludźmi, i niech nasze ogrody i ziemie będą naszymi „sklepami”!!”

I być może to nie przypadek, że krewny brata Csaby, dr Kálmán Böjthe, który wrócił z Niemiec do domu, postawił sobie za cel wzbogacenie asortymentu potraw na rodzinnym stole o węgierskie innowacje. Najskuteczniejszym sposobem osiągnięcia tego celu jest wprowadzenie na rynek produktów żywnościowych. Obejmując studentów Węgierskiego Uniwersytetu Rolniczego i Przyrodniczego (MATE), stał za rozwojem, wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe, aby pomóc chronić innowacje i mobilizując moce produkcyjne, rozpoczął produkcję produktów dla przemysłu spożywczego.

Założył nową markę „Déli Harangszó” Żywność wyprodukowana przy pomocy takich osiągnięć technologicznych stwarza szansę na to, by żywność bogata w witaminy i minerały trafiała na stoły konsumentów.

Tegoroczne w Csíkszentsimon w dniach 22-23 października, są dobrą okazją do zaprezentowania tego przedsięwzięcia szerokiej publiczności. Tutaj, między innymi, prezentują swój nowy patent, „Kismama egg” (który jest również członkiem linii produktów „Déli Harangszó”). To dziwna nazwa, ale trafna, bo chcą promować rozpowszechnianie produktu zawierającego kwas foliowy i kwasy tłuszczowe omega-3 w naturalny sposób, ale w zwiększonych ilościach, i udostępnić go nawet w dużych supermarketach, które zajmują się dystrybucją żywności. Dlatego teraz w Csíkszentsimon w ramach zachęty przekazywane jest mleko kurze potrzebne do produkcji takich jaj.

Wśród innowacji chciałbym podkreślić to, co doktorant Szkoły Nauk o Żywności MATE podsumowuje następująco:

- Wyglądem SALAdMI (które wydaje mi się połączeniem sałaty i salami na podstawie nazwy - oczywiście nieprzypadkowo) przypomina salami, ale pod względem smaku i zapachu pozostaje tym, czym jest: warzywem. Jest to o tyle prawdziwe, że początkowo będzie dostępne w dwóch smakach: czerwonym , zgodnie z obecnymi planami, ma włoski smak i zawiera pomidory i paprykę; natomiast zielony będzie zawierał sezonowany szpinak, brokuły i groszek cukrowy. Jednocześnie istotą patentu jest technologia produkcji iw jej świetle można rozważyć wiele innych smaków. Cechą szczególną SALAdMi jest to, że wbrew obecnym trendom nawet nie próbuje przypominać prawdziwego mięsa, zamiast tego może być „przyszłością warzyw”. Będzie też bogata w białko, dzięki kolejnemu patentowi uniwersyteckiemu, jajom zawierającym kwas foliowy, żelazo, cynk i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Baton Szaladmi będzie miał również wysoką zawartość błonnika. Twórcy postawili sobie również za cel możliwość wykorzystania do produkcji tych warzyw, które mają wady kształtu i wielkości, które mimo doskonałej jakości nie mogą znaleźć się na półkach supermarketów.

Historia odkrycia bezgłośnej i niewybuchowej zapałki, której twórca, János Irinyi, zmarł w biedzie, jest typowa dla losów większości wynalazków na Węgrzech. Aby nowe pomysły służyły kolejnym pokoleniom, konieczne jest połączenie nowych rozwiązań uniwersyteckich, producentów i handlowców. Dlatego dr Kálmán Böjthe założył firmę zajmującą się rozwojem i wspieraniem innowacji. Forma spółki akcyjnej daje możliwość udziału wszystkim, którzy chcą wspomóc potencjał rynkowy młodych rodzimych wynalazców i podzielić się ich wynikami. Kierując się tą ideą, firma „Blue 7” zaoferowała znaczny udział odpowiedniej uczelni MATE, ponieważ kształcą się tam fachowcy przyszłości, których sukces leży w interesie nas wszystkich. Wspomnianą datą 22-23 października rozwój spółki akcyjnej wszedł w nową fazę, przekraczając naszą dotychczasową granicę polityczną i planując podbój nowych rynków. Zaangażował dodatkowych partnerów i uczelnie we współpracę, która obecnie zdaje się obejmować Kotlinę Karpacką. Trwają negocjacje w Felvidék, a także ma on stosunek umowny z najważniejszą rumuńską firmą agrobiznesu.

I tutaj dochodzimy do egzekwowania innego ważnego aspektu. Przytłaczająca dominacja destrukcyjnego egoizmu współczesnego kapitalizmu pozostaje nierozwiązaną kwestią. Istnieją rzeczywiście próby wprowadzenia perspektywy chrześcijańskiej do świata biznesu; ale spójrzmy prawdzie w oczy: to ogień i woda. Do tej pory to siły napędowe, czyli przedsiębiorcy, przedstawiały pożądane ludzkie oblicze kapitalizmu. W naszym przypadku postać brata Csaby pojawia się w tle aspiracji. Innym powiązanym aspektem inicjatywy jest stała współpraca z Fundacją Szent Ferenc Dévai , której wsparcie stało się priorytetem. Nie może być ważniejszego celu niż pomoc tym organizacjom, które wychowują upadłe dzieci. Myśląc dalej, poza zwykłą darowizną pieniężną, przedsiębiorstwo to chce stworzyć wsparcie dla przyszłości młodych ludzi, aby mogli poznać funkcjonowanie rynku w murach instytutu i wyprodukować część swoich potrzeb żywnościowych. Chce wesprzeć tych młodych ludzi, pokazując im wizję przyszłości.

Poprzez dotacje spółki akcyjnej uczy ich, jak poprzez współpracę mogą stać się częścią życia gospodarczego i jak przetrwać w warunkach rynkowych. O ile w dzieciństwie domy fundacji zapewniały bezpieczny dom, to kiedy młodzi ludzie opuszczają chronione środowisko i jako młodzi wkraczają w świat, możliwości pracy oferowane na początku życia mogą zapewnić im bezpieczeństwo poprzez sieć firmową działającą na firmowym dworze księżycowym .

W dniach 22-23 października w Csíkszentsimon odbędzie się nie tylko prezentacja produktów, ale także zestawienie siedmiogrodzkich firm, które chcą uczestniczyć w tej formie biznesu.

Warto zwrócić uwagę na tę inicjatywę!