Co prawda do jesieni opozycja znowu się rozpadnie z powodu wzajemnych salami, partie pewnie oderwą od siebie zwolenników lub zawiążą mniejsze sojusze, ale Fidesz nie może teraz usiąść i poprosić o kawę, bo w tej chwili ochrona konstytucja nie została rozwiązana. prawnik konstytucyjny Béla Pokol wskazał niedawno w swojej nowej książce, recenzowanej przez Magyar Nemzet.

Wydaje się oczywiste, że opozycja nie ma jednolitego programu – ani nawet żadnego – i coraz bardziej otwarcie dąży do zdobycia za wszelką cenę władzy państwowej, sił zbrojnych i klucza do skarbca. Gdy w 2002 roku nabył to drugie, metodycznie splądrował skarbiec, a w przypadku tego pierwszego wykorzystał policję do strzelania wśród własnych ludzi! Jeśli nie można wygrać w drodze wyborów, niech będzie zamach stanu, anarchia i walki uliczne. Gyurcsánys również kilkakrotnie machali na to. (W rodzinie jest dużo praktyki! Co najwyżej trochę więcej!)

Dlatego zdaniem sędziego konstytucyjnego Béli Pokola konstytucyjne gwarancje zapobiegające ignorowaniu prawowitej konstytucji w przypadku ewentualnej wąskiej większości lewicowej powinny zostać włączone do Ustawy Zasadniczej.

Mają też na to receptę, która - jeśli obecne partie parlamentarne z większością konstytucyjną (Fidesz-KDNP) nie zadziałają w tym cyklu - skopiują ją, jeśli im się uda!

Po zamachu konstytucyjnym byłego marksistowskiego prezydenta Wenezueli, Hugo Cháveza, ogłosiliby, że jeśli dostaną się do rządu, zmienią Ustawę Zasadniczą nawet przy braku większości dwóch trzecich głosów!

Pokol ostrzega w Államcsíny és aktotmánypucs , że już w 2011 roku pojawiły się sugestie – na przykład w lewicowo-liberalnym Magyar Narancs – że przyjęcie konstytucji przez ówczesną opozycję było do zaakceptowania, nawet jeśli doszłoby do rządu, ale brakowało mu dwu- większości parlamentarnej trzecich, na przykład w drodze zwykłego referendum.

Zdjęcie: Wydawnictwo Libri

Zdjęcie: Wydawnictwo Libri

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy te sugestie pojawiły się ponownie.

Chociaż taka procedura byłaby wyraźnie i całkowicie bezprawna, Béla Pokol widzi, że zamachowi konstytucyjnemu znacznie trudniej jest zapobiec i zapobiec niż zamachowi rządowemu.

Jest to uzasadnione tym, że o ile zamachu stanu na szczeblu władzy można w dużej mierze zapobiec za pomocą narzędzi służb specjalnych, zanim do niego dojdzie, o tyle w przypadku przewrotu konstytucyjnego nie ma już na to takiej szansy. Ponieważ w chwili bezprawnej próby konstytucyjnej siły rządowe już zdominowały państwo, więc mogą po prostu odsunąć na bok konstytucyjne ramy państwa, a pozbywając się nienabytej konstytucyjnej władzy, zaczynają przekształcać podstawy władzy państwowej.

Autor książki zaproponował również rozwiązanie.

Według niego należy podjąć działania przeciwko organizacjom politycznym, które prawnie przygotowują się do przejęcia władzy, ale jednocześnie przygotowują zamach konstytucyjny, będąc jeszcze poza władzą rządu. Uważa, że ​​można to osiągnąć poprzez zwiększenie „wewnętrznego oporu”, czyli wzmocnienie ochrony Ustawy Zasadniczej.

Na przykład, aby zapobiec bezprawnemu przepisaniu konstytucji, autor proponuje, aby jako poprawkę do ustawy zasadniczej zapisać, że zmiana konstytucji – lub utworzenie nowej konstytucji – jest możliwa tylko według obecnego porządku konstytucyjnego w parlamencie i tylko w przewidziany sposób, a obejście tego jest niekonstytucyjne i zabronione.

Zdaniem Béli Pokola umieszczenie gwarancji konstytucyjnej w ustawie zasadniczej jest również ważne, ponieważ niekonstytucyjne procedury mogą stać się powszechną praktyką nawet na Zachodzie. Według niego cechą charakterystyczną głównych nurtów intelektualnych i politycznych świata zachodniego jest to, że są one pobłażliwe nawet w przypadku poważnych naruszeń prawa.

Magyar Nemzet przypomina: lewicowy pomysł przewrotu konstytucyjnego był pierwotnie przypisywany prezydentowi Wenezueli Hugo Chávezowi, a nielegalny precedens szybko zyskał popularność w Ameryce Południowej. Béla Pokol wspomina, że ​​lider marksizmu chciał w 1998 r. stworzyć nową konstytucję, ale nie miał wymaganej większości dwóch trzecich głosów w parlamencie. Aby zwiększyć jego pole manewru, powołany przez niego rząd wydał dekret, na podstawie którego wąska większość parlamentarna Cháveza zwołała „zgromadzenie konstytucyjne” złożone z ich powierników i prawników.

To tutaj przygotowywano tekst konstytucji, którą chcieli uchwalić w referendum bezpośrednim, z pominięciem parlamentu.

Jeśli chodzi o referendum, ustalono kryteria większości, które były sprzeczne z obowiązującą konstytucją. Następnie rząd zwrócił się z pytaniem, czy może to zrobić zgodnie z konstytucją, do tamtejszego sądu najwyższego, który ma jurysdykcję w kwestiach konstytucyjnych. A większość sędziów bliskich Chávezowi argumentowała, że ​​choć konstytucja milczy na temat możliwości stworzenia konstytucji bezpośrednio przez lud, to nie może to oznaczać zakazu. W ten sposób plan Cháveza, który ostatecznie został zrealizowany, został praktycznie uznany za zgodny z konstytucją.

Model nazwany przez Bélę Pokola przewrotem konstytucyjnym okazał się zaraźliwy w Ameryce Łacińskiej, rozwiązanie to zostało później przyjęte przez Ekwador i Boliwię.

Coś podobnego szykuje się na krajowej lewicy, więc warto wykluczyć taką możliwość, nawet jeśli nie oczekuje się, że Gyurcsánys zbliżą się do steru tym oszukańczym posunięciem koalicyjnym!

Źródło: mandiner.hu/Magyar Nemzet

Wyróżniony obraz: mandiner.hu