Oprócz oczywistego faktu, że pan Pachner nie może i nie będzie przez długi czas dyrektorem odpowiedzialnym za treści online Austriackiego Radia i Telewizji po swoim haniebnym stanowisku, które głęboko oburza wszystkich ludzi dobrego smaku, pozwolę sobie na kilka przemyśleń.

Jestem lekarzem, ale nie trzeba być lekarzem, żeby poczuć, jak haniebne jest życzyć drugiemu człowiekowi choroby i najgorszego z możliwych rezultatów.

Fakt, że ktoś robi coś takiego wolno wybranemu premierowi naszego kraju, jest już skandalem dyplomatycznym i cieszę się, czytając szybką reakcję węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Tak, to hańba dla całego kraju, że ktoś ośmiela się tak pisać o przywódcy kraju.

Odrzucamy ten ton, głęboko potępiamy tego rodzaju wypowiedzi i właśnie taka mentalność świadczy o niechęci niektórych osób do Węgier i ich premiera. I możemy sobie wyobrazić, jak obiektywna może być telewizja, której reżyser tak o nas mówi...

Tak, panie Pachner, obraził pan cały kraj.

Znieważył Węgry swoim bezpłciowym atakiem na naszego premiera, ale mnie jako Węgra wraz z moimi rodakami obraził swoim niesprawiedliwym, aroganckim wyrokiem, w którym nazywa kraj i Węgrów w nim niewdzięcznymi (niewdzięcznymi) i bezmyślnymi (zamknięty). Wiesz, o nas Węgrach, jak o wszystkich narodach, można powiedzieć wiele dobrego i wiele złego. Ale trudno nam zarzucić niewdzięczność. Na Zamku Królewskim znajduje się pomnik księcia Jenő z Sabaudii, ponieważ myślimy o nim z wdzięcznością jako o wygnaniu Turków. Na ścianie uniwersytetu medycznego w Budapeszcie, który również ukończyłem, widnieje napis w języku łacińskim i węgierskim, którym wyrażamy naszą wdzięczność dla Márii Terézii, założycielki naszej uczelni. Na cześć cesarzowej zainaugurowano wiele posągów, aw Vácott wzniesiono łuk triumfalny.

Wiesz, w dziedzinie Bohaterów, pierwotnie Ferdynand I, III. Karol II. Posągi cesarza i cesarzowej Lipot, Marii Teresy i Ferenca Józsefa stały, ponieważ jesteśmy wdzięczni tym, których uważamy za godnych. Posągi te usunęli komuniści, którzy zresztą z powodu nadmiernego patriotyzmu rozebraliby całą kompozycję rzeźbiarską.

Ale wśród niezliczonych innych chwil wdzięczności możemy wymienić ówczesny kult Ssiszi czy hojność, z jaką cesarz Franciszek Józef, który stłumił walkę o wolność, został przemieniony w „Ferencjóskę”.

Więcej nie wymienię. Wiesz, my, Węgrzy, tradycyjnie jesteśmy hojni i gościnni.

Choć przegląd dziejów koegzystencji austriacko-węgierskiej sięgającej kilku wieków wstecz i analiza dwoistości tej relacji jest zadaniem historyka, to pozwolę sobie przypomnieć wydarzenia, kiedy Węgry i Węgrzy przyszli Austrii z pomocą. W 1740 roku ofiarowaliśmy Marii Teresie vitam et sanguinem, nasze życie i krew, a ona dzięki węgierskiej szlachcie zachowała koronę. Był nam za to wdzięczny przez całe życie. Miliony węgierskich żołnierzy walczyło u boku Austrii od wojny o sukcesję austriacką, poprzez wojny napoleońskie, aż po pierwszą wojnę światową. Czy kiedykolwiek wyrażałeś za to wdzięczność? Czy w Wiedniu są pomniki żołnierzy węgierskich?

I wy też nazywacie nas bezmyślnymi, co oczywiście wskazuje na waszą wrodzoną dumę, ale jeśli byliśmy bezmyślni, to widać to też w sposobie, w jaki do końca walczyliśmy o wspólną monarchię. Tylko dla nas, Węgrów, honor zawsze był ważny.

Znasz to uczucie, na podstawie którego formułuje teraz swoją rezygnację...

dr. György Temesszentandrasi

autor jest naczelnym lekarzem oddziału

Źródło zdjęcia: strona Karla Pachnera na Facebooku